Z potrzebującym pod jednym dachem. Jak skutecznie pomóc?

Z potrzebującym pod jednym dachem. Jak skutecznie pomóc?

Od ponad tygodnia trwa w Ukrainie wojna, która jednych zmusiła do walki, innych do ucieczki. Zostawiają oni rodziny i domy, by po prostu przetrwać. My solidaryzujemy się z nimi, pomagając jak możemy. Przyjęcie uchodźcy pod swój dach to akt odwagi i wielkiej empatii. Należy jednak pamiętać, że jest to przede wszystkim obustronna odpowiedzialność. Jak skutecznie pomóc?

Udostępnienie potrzebującemu kawałka bezpiecznej przestrzeni to jedna z wielu form pomocowych. Jest to czas, w którym każda pomoc jest ważna i nie ma lepszej bądź gorszej. Jedni tworzą zbiórki pieniężne, inni paczki z darami, jeszcze inni je pakują i transportują. Są też tacy, którzy wykorzystują swoją pracę, by charytatywnie pomóc. Mowa tutaj o psychologach, terapeutach, prawnikach, kierowcach, lekarzach czy tłumaczach. Płatne miejsca noclegowe czy też w niektórych przypadkach hotele świadczą bezpłatne usługi. Każdy z nas zmienia swoje priorytety, by pomóc na swój sposób.

Z potrzebującym pod jednym dachem. Jak skutecznie pomóc?
Z potrzebującym pod jednym dachem. Jak skutecznie pomóc?
Poznaj nas i to co robimy
kim-jestesmy

Problemy przyjezdnych

Problemem, z którym mierzą się przybywający ze wschodu uchodźcy, jest niezaprzeczalnie brak bezpiecznego miejsca. Rzadko kiedy ktoś z potrzebujących ma u nas swoją rodzinę, dlatego tak ważne jest w tym momencie nasze bezinteresowne wsparcie i ciepło, które sprowadza się do udostępnienia im nawet tymczasowego noclegu.

O czym należy pamiętać?

Wprowadzając do siebie ludzi, których nie znamy, musimy mieć na uwadze zarówno ich bezpieczeństwo, jak i nasze. Musimy pamiętać, że są to osoby, których życie z dnia na dzień zmieniło się o 180 stopni, często nieodwracalnie. Ich jedynym bagażem mogą okazać się przebyte w tych dniach traumy. Nocleg to jedno, ale zrozumienie i szczere poczucie bezpieczeństwa to nieodłączne elementy pomocy. Jak w takim razie skutecznie pomóc?

Pamiętajmy, że w pomocy ważna jest także świadomość i wyznaczanie granic. Kiedy otwierasz przed kimś nowym swoje serce i swoją przestrzeń ważne jest wówczas znalezienie równowagi. Równowaga ta polega na wsparciu podczas wracania do przedwojennej rzeczywistości, bo na tym ten niełatwy proces zaaklimatyzowania się u nas ma polegać. Naszykowanie pokoju i pościelenie łóżka to jednak nie wszystko. Dajmy naszym nowym lokatorom czas na oswojenie się z nową sytuacją albo chociażby zaakceptowanie jej, a w międzyczasie wspierajmy, motywujmy, prowadźmy dialog.

Wojna się kiedyś skończy, chcemy wierzyć, że wcześniej niż później i Ci potrzebujący szczególnej pomocy teraz ludzie, będą musieli tę rzeczywistość na nowo stworzyć. Znaleźć pracę, mieszkanie, stanąć na nogi. Żyć dalej. Teraz jest czas na to, żeby na chwilę się zatrzymać, żeby przeżyć żałobę, żeby tęsknić za wolnością, ale oprócz noclegu, dajmy im również nadzieję i narzędzia do ruszenia naprzód, bo wsparcie to nie to samo co wyręczanie. Na początek to naturalnie, że zrobimy naszemu gościowi herbatę czy obiad, ale ważne jest to, żeby szybko poczuł się samodzielny i sprawczy, dlatego wskazówki dotyczące codzienności i życia w danym miejscu będą do tego niezbędne. Warto odgórnie ustalić, ile będzie trwało wspólne mieszkanie. Dotyczy to równie innych zasad panujących w naszym domu.

Ważna jest rozmowa

Niezależnie od sytuacji i osoby niezwykle ważna jest komunikacja. W przypadku kontaktu z naszym potrzebującym nie możemy przesadzić w żadną stronę. Dajmy mu przestrzeń, zważajmy na słowa i ich ton, jednak unikanie tematu nie jest dobrym wyjściem. Pamiętajmy, że dla uchodźców jest to nowa sytuacja, nie znają języka, żyją w strachu, nie wiedzą jak i gdzie załatwić sprawy urzędowe. Obserwujmy, słuchajmy i szukajmy rozwiązań, zważając na to, że w ich głowach jest mnóstwo pytań, na które często my znamy odpowiedzi i tym samym możemy zmniejszyć ich stres. Sprawdź, gdzie twój lokator znajdzie potrzebną pomoc lub zaprowadź go tam. Zasugeruj na sam początek rozmowę z psychologiem. Te pierwsze kroki i pomoc w ich stawianiu wpłyną na podejmowanie kolejnych.

Mimo że to my pomagając i wspierając jesteśmy dla naszego nowego gościa z Ukrainy oparciem, to jednak musi on pamiętać, że jego życie jest w jego rękach. Że jest czas na płacz i przeżywanie, ale musi przyjść czas na skuteczne działanie. Ta sytuacja jest dla obu stron niezwykle trudna, bo my raczej do tej pory nie gościliśmy uchodźców pod swoim dachem, a oni wcześniej nigdy nimi nie byli. Koniecznie trzeba wiedzieć jak skutecznie pomagać.

Joanna Karp
press@pomocniludzie.pl